SZTUCZNA MIŁOŚĆ i EMOCJE Z SI/AI?

2026-02-12 10:44:00 Autor: Witold Bzdęga

W dobie internetu, z powodu braku czasu na relacje w realnym świecie coraz więcej osób szuka bratniej duszy online. Portale i aplikacje randkowe stały się dla wielu z nas naturalnym sposobem na poznanie nowych ludzi, niezależnie od wieku czy miejsca zamieszkania. Niestety, właśnie tam, gdzie najłatwiej nawiązać romantyczną relację, czyha też niebezpieczeństwo. Przestępcy doskonale zdają sobie sprawę, że pragnienie miłości i bliskości można wykorzystać do własnych celów. Oszustwa romantyczne (tzw. romance scam) to dziś wyrafinowane, długofalowe manipulacje, często wspierane przez sztuczną inteligencję (SI). Kreatywne zastosowanie AI pozwala oszustom udawać wrażliwość, czułość, a nawet głęboką miłość, wszystko po to, by zdobyć twoje zaufanie. Gdy poczujesz się już zaangażowany emocjonalnie, na horyzoncie zazwyczaj pojawia się temat pieniędzy. Dowiedz się, jak działają takie oszustwa, jak rozpoznać niebezpieczne sygnały, a przede wszystkim, jak się przed nimi chronić.

Obrazek przedstawia futurystycznego robota z przezroczystą głową, w której widać układy elektroniczne i świecące serca. Wokół unoszą się różowe serduszka, co sugeruje motyw miłości i sztucznej inteligencji.

 Źródło: Designed by Freepik

Być może pamiętasz czasy „nigeryjskich książąt” wysyłających masowo wiadomości z prośbą o przelew. Dzisiejsze oszustwa matrymonialne wyglądają zupełnie inaczej. Współcześni oszuści odrobili pracę domową i inwestują czas w budowanie relacji. Zwykle to oni pierwsi nawiązują kontakt na portalu randkowym lub w mediach społecznościowych, zaczynając od niewinnej rozmowy nawiązującej do twojego profilu, zainteresowań czy zdjęć. Przez tygodnie, a nawet miesiące będą pisali czułe wiadomości, komplementowali cię, okazywali troskę i zainteresowanie. Tempo rozwoju takiej internetowej znajomości bywa zawrotne, już po kilku dniach mogą padać wyznania miłości czy plany wspólnej przyszłości. Tak intensywne zaangażowanie emocjonalne nie jest przypadkiem. Oszuści stosują tę strategię, byś szybko poczuł więź i przestał myśleć krytycznie. Gdy w grę wchodzą silne uczucia, nasza czujność spada, i właśnie na to liczą przestępcy.

SI w służbie oszustów
W ostatnich latach internetowi naciągacze zyskali potężnego sojusznika: sztuczną inteligencję. AI umożliwia im prowadzenie wielu rozmów jednocześnie, bez opóźnień i barier językowych. Dzięki narzędziom opartym na SI oszust jest w stanie natychmiast zareagować na twoją wiadomość o dowolnej porze, nigdy się nie męczy i zawsze ma czas. Może pisać do ciebie serdeczne, pełne empatii listy w twoim języku, nawet jeśli sam go nie zna. Za pomocą AI przestępcy tworzą także spójne, wiarygodne opowieści o swoim życiu. Jeśli „rozmawiasz” z kimś przez internet, możesz nie zdawać sobie sprawy, że część wiadomości generuje automat. Co więcej, coraz częściej wykorzystywane są deepfake, fałszywe nagrania wideo lub audio tworzone przez sztuczną inteligencję. Oszust może np. wysłać ci nagranie głosowe rzekomo swojego dziecka albo krótki filmik, w którym widać go w „szpitalu” czy na tle egzotycznej bazy wojskowej. Wszystko po to, by uwiarygodnić swoją historię. Technologia pomaga przestępcom udawać bliskość na odległość tak przekonująco, że ofiara odnosi wrażenie, iż naprawdę łączy ją z kimś szczególna więź.

Brzmi to wszystko jak fabuła filmu, ale niestety dzieje się naprawdę. Ofiarą takiego oszustwa padła np. 65-letnia Francuzka, która myślała, że koresponduje z aktorem Bradem Pittem. Oszuści przez półtora roku podszywali się pod gwiazdora, stworzyli za pomocą AI fałszywe zdjęcia i filmiki, by przekonać kobietę, że Brad Pitt potrzebuje pieniędzy na leczenie. Zakochana ofiara uwierzyła w te sztuczki i przesłała oszustom w sumie 830 tysięcy euro, zanim zorientowała się, że padła ofiarą krętaczy. Tak drastyczny przypadek pokazuje, jak bardzo wiarygodne potrafią być „sztuczne emocje” generowane przez SI i jak silne potrafi być złudzenie bliskości w wirtualnej relacji.

Schemat oszustwa: od zauroczenia do wyłudzenia
Scenariusz oszustwa romantycznego często przebiega według podobnego schematu. Po okresie intensywnej, czułej korespondencji przychodzi moment kryzysu. Twój internetowy partner nagle wpada w poważne tarapaty: ciężka choroba, problemy prawne, nagły wypadek, niespodziewana blokada konta bankowego lub pilny wyjazd. Może twierdzić, że służy za granicą w wojsku, pracuje na platformie wiertniczej, jest lekarzem na misji albo właśnie trafiła mu się życiowa okazja inwestycyjna. To zawsze coś, co brzmi poważnie i wzbudza współczucie lub strach, a jednocześnie uniemożliwia wam spotkanie twarzą w twarz. Oszust prosi, abyś zachował całą sprawę w tajemnicy, co tłumaczy rzekomym wstydem lub poufnością sytuacji. W rezultacie ty stajesz się jedyną osobą, do której może zwrócić się o pomoc. Nietrudno zgadnąć, jaka to pomoc, oczywiście finansowa.

Po tygodniach lub miesiącach budowania więzi taka prośba pada na podatny grunt. Możesz nawet nie zauważyć, kiedy rozmowa schodzi na pieniądze, bo jest to podane w formie dramatycznej historii: trzeba kogoś ratować, spłacić dług u bezlitosnych ludzi, „złapać ostatnią szansę” na inwestycję życia. Co gorsza, oszust wywiera presję czasu, przekonuje, że pomoc jest potrzebna natychmiast i tylko ty możesz jej udzielić. Takie sytuacje często poruszają twoje emocje i poczucie odpowiedzialności: przecież bliskiej osobie nie odmówisz wsparcia w nagłej potrzebie. Przestępcy z góry opracowują te historie i często je udoskonalają na bieżąco (niejednokrotnie właśnie przy pomocy AI), aby brzmiały jak najbardziej przekonująco.

Punkt krytyczny: pieniądze i zniknięcie
Gdy tylko zgodzisz się pomóc, oszust proponuje dziwne metody płatności. Zamiast zwykłego przelewu na polskie konto, prosi np. o przesłanie środków na zagraniczny rachunek, o zakup voucherów lub kart podarunkowych (które przekażesz mu poprzez zdjęcia kodów), ewentualnie o wysłanie kryptowaluty. Takie formy przekazania pieniędzy są trudne do wyśledzenia i praktycznie niemożliwe do odzyskania, co właśnie jest ich celem. Żebyś się nie rozmyślił, padają zapewnienia, że to „tylko pożyczka na kilka dni”, jutro odda, zaraz jak tylko rozwiąże swoje problemy. Niestety, po przelaniu pieniędzy kontakt z „ukochanym” lub „ukochaną” nagle się urywa. Oszust znika, a ty zostajesz nie tylko ze złamanym sercem, ale często również z pustym portfelem lub niespłaconym kredytem.

Warto wiedzieć, że prawdziwi oszuści potrafią czekać bardzo długo, zanim poproszą o pieniądze. To odróżnia ich od dawnych, prymitywnych metod, dzisiejsze oszustwo romantyczne może wyglądać jak prawdziwy związek przez długi czas. Dlatego tak łatwo się na to nabrać. W Polsce ofiarami padają kobiety i mężczyźni w różnym wieku. Każdy może zostać oszukany, jeśli trafi na sprytnego manipulatora. Przykłady z ostatnich lat pokazują, że konsekwencje finansowe takich historii bywają dramatyczne. Na początku 2025 r. głośny był przypadek 68-letniej mieszkanki Wałcza, która podczas internetowej znajomości z rzekomym marynarzem przekazała mu swoje oszczędności, około 200 tysięcy złotych, wierząc w jego miłość i opowieści o nagłych kłopotach zdrowotnych. Oszust obiecywał jej małżeństwo, a gdy dostał pieniądze, natychmiast zniknął bez śladu. Podobnie 51-letnia kobieta z Kujaw myślała, że pomaga amerykańskiemu lekarzowi pracującemu za granicą , przestępca prosił o kolejne kwoty na rzekome bilety lotnicze i kaucje, wyłudzając w sumie blisko 200 tys. zł. Takich historii są niestety setki, a większość z nich nigdy nie trafia do policyjnych statystyk. Wiele ofiar wstydzi się przyznać, że zostało oszukanych, lub wciąż wierzy, że miało do czynienia z „prawdziwą miłością”.

Sygnały ostrzegawcze , jak rozpoznać oszusta?
Jak odróżnić szczerą relację online od wyrachowanej intrygi? Żaden pojedynczy element nie świadczy od razu o oszustwie, ale jeśli zauważysz kilka z poniższych sygnałów naraz, powinna zapalić ci się czerwona lampka. Bądź szczególnie ostrożny, jeśli nowo poznana osoba w internecie:

Jak się chronić?
Choć skala zjawiska jest niepokojąca, możesz skutecznie zmniejszyć ryzyko, zachowując zdrowy rozsądek i stosując kilka prostych zasad. Przede wszystkim, dbaj o prywatność w sieci. Zastanów się, ile informacji o sobie udostępniasz publicznie, oszuści potrafią zebrać dane z twoich mediów społecznościowych i wykorzystać je, by od początku wydawać się idealnym partnerem. Jeśli np. na profilu chętnie dzielisz się tym, co lubisz i czego szukasz w związku, nieuczciwa osoba może odegrać dokładnie taką rolę, by zdobyć twoje zaufanie. Dlatego nie zdradzaj zbyt szybko szczegółów o swojej sytuacji finansowej, majątku czy problemach osobistych. W sieci lepiej zachować ograniczone zaufanie, nawet jeśli rozmowa jest bardzo miła.

Zweryfikuj, z kim piszesz. Jeżeli odczuwasz choć cień podejrzeń co do prawdziwości zdjęcia czy tożsamości nowo poznanej osoby, przeprowadź odwrotne wyszukiwanie obrazem. Skorzystaj z Google Grafika lub strony typu TinEye, wgraj zdjęcie i sprawdź, czy nie pojawia się w innych miejscach w sieci. Jeśli fotografię „twojego ukochanego” znajdziesz np. na zagranicznym profilu pod innym nazwiskiem albo na stronie ze stockowymi zdjęciami, to znak, że masz do czynienia z oszustwem. Wiele fałszywych kont używa skradzionych zdjęć atrakcyjnych osób albo wygenerowanych przez AI wizerunków o urodzie „z katalogu”. Brak zwyczajnych zdjęć (ze znajomymi, z pracy, z dzieciństwa itp.) również powinien wzbudzić twoje podejrzenia.

Nie spiesz się z zaufaniem. Internet sprzyja szybkim więziom, ale poznawanie kogoś zawsze wymaga czasu i realnych doświadczeń. Jeśli ktoś już po paru dniach pisze ci, że jesteś „miłością jego życia”, zachowaj ostrożność. To nie znaczy, że każda intensywna znajomość jest oszustwem, ale prawdziwe uczucie potrzebuje więcej czasu i nie wymaga ciągłego pośpiechu ani tajemnic. Gdy czujesz, że emocje pędzą naprzód w zawrotnym tempie, daj sobie chwilę na refleksję. Porozmawiaj z kimś zaufanym o nowej znajomości; spojrzenie osoby postronnej może pomóc wychwycić ewentualne niepokojące sygnały.

Nigdy nie wysyłaj pieniędzy nieznajomej osobie poznanej online. To najważniejsza zasada. Bez względu na to, jak wiarygodnie brzmi prośba, jak dramatyczna jest historia czy jak bardzo wydaje Ci się, że kochasz tę osobę, nie przekazuj pieniędzy ani danych finansowych komuś, kogo fizycznie nigdy nie spotkałeś. Prawdziwy partner nie powinien oczekiwać od ciebie przesyłania pieniędzy, zwłaszcza w sekrecie przed innymi. Jeżeli pojawia się temat finansów, to prawie na pewno oszustwo. Podobnie nie udostępniaj danych swoich kont bankowych, kart płatniczych, numerów PIN, skanów dokumentów tożsamości itp., żadnej osobie poznanej w sieci, bez względu na okoliczności.

Co robić, jeśli zostałeś ofiarą?
Jeśli czytając to, orientujesz się, że ciebie lub kogoś bliskiego spotkało coś podobnego, nie obwiniaj się. Oszuści miłośni są bardzo sprytni i jak pokazują statystyki, mogą omamić każdego, niezależnie od inteligencji czy doświadczenia życiowego. Nie jesteś naiwny, to przestępcy cynicznie wykorzystali twoje naturalne potrzeby bycia kochanym i wysłuchanym. Teraz musisz jak najszybciej działać: przerwij wszelki kontakt z oszustem, zapisz całą korespondencję (przyda się jako dowód) i jak najszybciej zgłoś sprawę policji. Powiadom też swój bank o zaistniałej sytuacji, być może uda się zablokować niektóre transakcje lub ostrzec innych. Nie wstydź się prosić o pomoc. Przestępcy liczą na to, że ofiary będą milczeć z poczucia wstydu, nie rób im tej przysługi. Każde zgłoszenie to szansa, by uchronić inne osoby przed podobnym losem. Służby muszą wiedzieć o takich przypadkach, żeby móc im przeciwdziałać. Zgłaszając oszustwo, odzyskujesz kontrolę i działasz odpowiedzialnie, zarówno dla własnego bezpieczeństwa, jak i dla dobra innych potencjalnych ofiar.

Jak wspierać ofiarę takiego oszustwa?
Jeżeli w Twoim otoczeniu jest osoba, która padła ofiarą „romantycznej” manipulacji, okaż jej empatię, nie potępienie. Pamiętaj, że ofiara przeżywa nie tylko straty finansowe, lecz także ogromny ból emocjonalny i wstyd. Najważniejsze to jej nie oceniać i nie mówić rzeczy w stylu: „Jak mogłeś/można było się na to nabrać?”. Zamiast tego pomóż przerwać wszelki kontakt z oszustem i zachęć do zgłoszenia sprawy odpowiednim instytucjom (policja, bank). Wspieraj w odbudowaniu relacji z rodziną i przyjaciółmi, ofiary często były izolowane i boją się reakcji bliskich. Twoje spokojne wsparcie i zapewnienie, że każdy mógł dać się zwieść tak sprytnej manipulacji, będą dla takiej osoby bezcenne w powrocie do normalnego życia.

Pamiętaj: randkowanie online samo w sobie nie jest niczym złym. Wiele szczęśliwych związków zaczęło się w internecie. Problemem nie jest technologia, ale ludzie, którzy ją wykorzystują do krzywdzenia innych. Sztuczna inteligencja potrafi dziś doskonale udawać emocje i bliskość na odległość, dlatego twoją najlepszą ochroną jest świadomość zagrożeń i ograniczone zaufanie. Jeśli nowa internetowa miłość zaczyna wzbudzać twój niepokój, zatrzymaj się. Zweryfikuj fakty, porozmawiaj z kimś zaufanym albo zasięgnij porady specjalistów (np. cert Polska, infolinie ds. cyberbezpieczeństwa). Twoje serce zasługuje na cyfrowe bezpieczeństwo.

 

Źródła:
NASK; Miłość, manipulacja i sztuczna inteligencja
Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE); Czy w sieci masz większą szansę znaleźć miłość czy stracić pieniądze, czyli Poradnik (nie)romantyczny
Bankier.pl; Romantyczne oszustwa. Rosnący problem w Polsce i na świecie
Kryminalne.com; 68-letnia kobieta oszukana w związku przez internet. Straciła prawie 200 tysięcy złotych

 

AI ACT- Niniejszy tekst i/lub grafika zostały wygenerowane lub poprawione przy użyciu narzędzi SI, oraz opracowane przez człowieka.